Otwórz czat grupowy. Kliknij nazwę czatu grupowego. Kliknij Wycisz powiadomienia. Wybierz okres, na jaki chcesz wyciszyć powiadomienia, a następnie kliknij OK. Kliknij ponownie Wycisz powiadomienia, aby wyłączyć wyciszenie powiadomień dla czatu. Uwaga: Gdy wyciszysz powiadomienia o wiadomościach dla danego czatu, Twoje urządzenie nie

Jaka jest najlepsza strategia, która pomaga uciszyć klasę? Pytanie nie jest łatwe. W internecie można znaleźć rozmaite wskazówki, które mają w tym pomóc. Nie pomogą jednak żadne sztuczki i triki, gdy uczniowie nie czują… respektu przed nauczycielem. Autorytet a uciszanie klasy Potrzebujemy zatem nauczyciela, który posiada autorytet, a jednocześnie budzi respekt. Autorytet jest podstawą w pracy pedagogicznej, ale nie zawsze wystarcza. Znam dobrych dydaktyków, którzy co prawda generalnie mają uznanie w oczach uczniów, są lubiani i cenieni, ale nie potrafią uciszyć klasy, ani skutecznie radzić sobie ze szkolnymi rozrabiakami. W sytuacjach konfliktowych sam autorytet nie wystarcza. Ten paradoks bierze się stąd, że dziecięce słabości (np. gadatliwość i lenistwo) dyktują im co mają robić. Dziecko idzie za głosem wady i nie słucha upomnień nauczyciela! Pedagog mówi: – Zajmij się lekcją. Nie rozmawiaj! Wewnętrzny głos (inspirowany wadą np. gadatliwości), który słyszy uczeń, podpowiada: – Nie słuchaj go. Co on ci może zrobić? Respekt – pomaga uciszyć klasę Nie wystarczy zatem sam autorytet. Do niego musi dołączyć to, co nazywamy respektem. Nauczyciel ma być ceniony za wiedzę, mądrość życiową, ale również powinien mieć siłę przekonywania, być darzony szacunkiem i w efekcie skutecznie wymuszać pewne zachowania na podopiecznych. Wskazywanie na ten aspekt nie jest dzisiaj popularne, bo kojarzy się z lękiem. Ale lękiem, który działa motywująco, mobilizując do pokonywania własnych wad. Bez niego słabości się utwierdzają. Tym samym w konsekwencji dziecko nie osiąga w życiu tego, co mogłoby osiągnąć, gdyby nauczyciel pomógł mu przezwyciężyć daną przywarę. Oczywiście trzeba tu zachować roztropność i tzw. takt pedagogiczny – nie należy z wymaganiami przesadzać, ale rezygnacja z posłuchu, nawet wymuszonego, jest drogą donikąd. Czy autorytet i respekt można wypracować? Do pewnego stopnia: tak. O posiadaniu autorytetu decyduje bardzo wiele czynników: mądrość życiowa, roztropne podejście wychowawcze itp. O respekcie decydują zaś zazwyczaj pewne zewnętrzne cechy w postawie wychowawcy. Niektórzy posiadają je naturalnie. Inni muszą nad nimi pracować. Najlepiej zacząć tę pracę wraz z początkiem nowego roku szkolnego. Aby być postrzeganym jako osoba, która posiada autorytet z respektem nauczyciel musi zwracać uwagę na swoją zewnętrzną postawę, gesty, sposób mówienia i generalnie posiadać tzw. silny charakter, który uczniowie szybko rozpoznają. Wspomniane czynniki nie przesądzają o posłuchu, ale pomagają go osiągnąć. Co nie sprzyja posłuchowi? Można wymienić kilka takich elementów w postawie zewnętrznej, które w ramach efektu pierwszego wrażenia, rodzą skojarzenie ze słabością: a) Niewielki wzrost – osoby niewielkiej postury kojarzone są ze słabością. Niewysoka nauczycielka częściej może spodziewać się aroganckiej odpowiedzi ucznia, niż rosły, dwumetrowy, potężnie zbudowany mężczyzna. Powtarzam raz jeszcze – niewielka postura nie przesądza o osiągnięciu lub nie efektu posłuchu. Ale przy pierwszym wrażeniu na pewno nie pomaga. Konsekwentnym postępowaniem taka osoba musi później udowodnić, że może jest słabsza fizycznie, ale jest na tyle silna psychicznie, że potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. b) Młody wiek – podobna zależność występuje w tym przypadku. Młody nauczyciel nie kojarzy się z osobą doświadczoną, mającą autorytet, ale raczej z kimś, kto jest dopiero na dorobku. Takie wrażenie pogłębia też niewielka różnica wieku (szczególnie w szkołach średnich). Młodzi nauczyciele częściej są sprawdzani, testowani przez młodzież i jeśli w tych „testach” nie wypadną pomyślnie trudno im będzie zachować spokój i porządek w klasie. c) Zbyt wysoki, piskliwy głos również kojarzy się ze słabością, bo przypomina głos dziecięcy. Jego posiadacz będzie zmuszony do podjęcia działań, które udowodnią, że jest mocnym człowiekiem. d) Niepewne ruchy i słabość „wypisana na twarzy”. Zdarzają się osoby lękliwe, które swoją słabość zdradzają nieporadnością, niepewnymi gestami. Można zaryzykować twierdzenie, że słabość mają „wypisaną na twarzy.” Uczniowie to szybko zauważają i wykorzystują na co dzień. W przeciwieństwie do nauczycieli obdarzonych powyższymi cechami, osoby wyższe, w wieku 40-50 lat, z umiarkowanie niskim głosem, pewne siebie, będą kojarzone – już na wstępie – jako silniejsze, co nie oznacza, że łatwiej im będzie uciszyć klasę. Bo choć przy pierwszym wrażeniu – zyskują, to każdego dnia swoim zachowaniem muszą potwierdzać, że posiadają silny charakter i moc forsowania swojego zdania. Przejdźmy teraz do błędów, które sprawiają, że uczeń zaczyna postrzegać nauczyciela za osobę słabą, z którą może sobie pogrywać, pomimo postrzegani, jako „silny psychicznie” przy pierwszym spotkaniu Więcej na ten temat znajdziesz W TYM MATERIALE Brak dystansu we wzajemnych relacjach To częsty błąd – nie tylko młodych nauczycieli. Z jednej strony trzeba z dziećmi rozmawiać, z drugiej – należy to czynić umiejętnie, aby nie doszło do czegoś, co kiedyś nazywano spoufaleniem. Przy czym nie chodzi tu o takie ewidentne błędy jak „przechodzenie na ty” czy „kolegowanie” się z uczniami. Niekiedy już tylko zbyt częste rozmowy z danym uczniem mogą sprawić, że ośmieli go to do zuchwałych poczynań. Co więcej, gdy będzie rozmawiał na lekcji i zostanie upomniany, może się „obrazić” i uznać takie upominanie za swoistą „zdradę”, bo wcześniejsze relacje z pedagogiem postrzegał jako przejaw swoistego „kumplostwa”. Nie chcę generalizować. Nie każdego ucznia to dotyczy, ale musimy być świadomi, że tacy się znajdą. Niemniej czasami reakcja uczniowska bywa wręcz odwrotna. Gdy wychowawcy rozmawiają z wychowankami na temat ich różnych problemów, rodzi się między nimi relacja wzajemnego zaufania, której młody człowiek nie chce zawieść. Wtedy jednorazowe zwrócenie uwagi na lekcji przez nauczyciela będzie wystarczające, aby przestał rozmawiać. Zdając sobie sprawę z wyżej opisanych uwarunkowań, pamiętajmy, że typowych rozrabiaków raczej trzeba trzymać krótko, unikając rozmów i sposobów argumentacji, które mogą być odczytane przez nich jako przejaw słabości. Z dziećmi wrażliwymi, odpowiedzialnymi i godnymi zaufania, można, a wręcz należy rozmawiać częściej, pomagając im rozwiązywać różne problemy. Żarty Do skracania dystansu dochodzi również, gdy nauczyciel nieumiejętnie żartuje z podwładnymi. Żarty mogą pełnić pozytywną funkcję – pomagają skrócić zbyt duży dystans. Wychowawca sztywny, kostyczny nie budzi zaufania i paradoksalnie może prowokować do ataków (często z udziałem rodziców: „ten nauczyciel nie rozumie młodzieży”). Żartować z dziećmi jednak trzeba umieć. Gdy żarty nie są zbyt wyszukane i pojawiają się zbyt często, prowadzą do nadmiernego skrócenia dystansu (żartuje się z kumplami). Można zatem żartować, ale trzeba wiedzieć z kim, kiedy, jak często i w jaki sposób. Na przykład, należy unikać żartowania z uczniów, którzy potem czują żal do pedagoga i mszczą się, dogryzając i pyskując na lekcji. Dalszy ciąg pod materiałem filmowym Jak w 30 dni zdobyć kontrolę nad uczniami i odzyskać spokój w klasie? ‼ Poznaj ten program 👉👉👉 KLIKNIJ TUTAJ Nerwowe zachowanie i zmienność nastrojów Autorytetu nie buduje również zbyt nerwowe zachowanie. Jeśli ktoś ciągle krzyczy, stwarza atmosferę terroru, wówczas nie ma możliwości, aby zdobył szacunek w oczach dzieci i rodziców. Z nerwowością związana jest pośrednio zmienność nastrojów. Jeśli ktoś w jednej chwili uśmiecha się, żartuje, udaje dobrego kumpla, a za chwilę krzyczy, szaleje, stawia jedynkę za jedynką, to nawet gdy będzie wzbudzał lęk („w sumie nie wiadomo, czego po takim można się spodziewać”), to z całą pewnością nie będzie posiadał autorytetu w oczach uczniów. A celem obok respektu jest właśnie autorytet. Wiedza i umiejętności nauczycielskie Jeśli nauczyciel posiada pasję nauczania, zna swój fach, pochyla się nad każdym uczniem, wówczas oni to doceniają i taki „przedmiotowiec” obdarzany jest szacunkiem. Jednak takie zaangażowane podejście nie zawsze wystarczy, gdyż zapewne znajdą się uczniowie, którzy zlekceważą nawet tak pozytywną postawę. Niemniej w większości przypadków będzie to ważna cecha budująca faktyczny autorytet. Zwłaszcza, że zazwyczaj z umiejętnościami dydaktycznymi idą umiejętności wychowawcze. Konsekwencja Bycie konsekwentnym w najwyższym stopniu przekłada się na umiejętność uciszenia klasy. Niekiedy nauczyciele mają tendencję, żeby odpuścić sobie: „co ja będę się z nim szarpał?” Gdy uczeń zachowuje się nagannie, trzeba starać się być konsekwentnym i dążyć do tego by poniósł zasłużoną karę. Jeśli sobie odpuścimy, następnym razem problem powróci ze zdwojoną mocą. Innym razem rzeczywiście roztropność może podpowiadać zrobienie kroku w tył, żeby później zrobić dwa do przodu. Jednak nawet posiadanie autorytetu z respektem nie zawsze gwarantuje skuteczne uciszenie klasy. Aby to osiągnąć należy jeszcze zwrócić uwagę na następujące elementy: Ciekawe i sprawnie prowadzone lekcje Dzieci przeszkadzają na lekcji, bo się nudzą. Jeśli lekcja prowadzona jest w ospałym tempie, nauczyciel powtarza nudne frazy, to po prostu prowokuje młodzież do negatywnych zachowań. Nie powinien się zatem dziwić, że dojdzie do przerywania lekcji rozmowami. Jeśli będzie mówił z pasją, zaskakując wciąż nowymi elementami lekcji i metodami pracy liczba zakłóceń lekcji będzie malała. Przełamać buntowników Nie ma co się łudzić. Nawet najlepiej prowadzona lekcja nie zawsze zainteresuje niezainteresowanych, dla których chodzenie do szkoły jest przykrym obowiązkiem. Niestety, to od nich zazwyczaj zaczyna się rozbijanie lekcji. Jeśli w odpowiednim czasie nie zostaną opanowani, to dołączą do nich następni. Dlatego w miarę szybko należy zareagować, a niekiedy stoczyć z nimi psychiczną walkę. Użyłem specjalnie słowa „walka” – gdyż w rzeczywistości o nią tu chodzi. Co zatem należy zrobić? Na początku porozmawiać z nimi – najlepiej po lekcjach. Dowiedzieć się, dlaczego nie są zainteresowani przedmiotem i w miarę możliwości spróbować ich zaciekawić, np. dostosować do nich część materiału lekcji, aby podnieść ich zaangażowanie. Jeśli to nie pomoże, wtedy należy konsekwentnie uruchamiać procedury szkolne: kary, oddziaływanie wychowawcy klasy, pedagoga szkolnego, rodziców (o ile zechcą współpracować) i dyrektora. Ważna w takich przypadkach jest konsekwencja, nieustępliwość, pokazanie, że posiada się silny charakter, ale jednocześnie wykazanie się roztropnością. Nie ma sensu rozpętywać wojen nie do wygrania. Pamiętajmy jednak, że ostatecznie to nauczyciel stawia ocenę na koniec roku… A uczeń, nawet jeśli sprawia wrażenie, że o tym nie pamięta, mimo wszystko uwzględnia ten fakt w swoich kalkulacjach. PS. Jeśli chcesz kontrolować klasę i skutecznie oddziaływać na uczniów kliknij BANNER PONIŻEJ.

O nadciśnieniu dziecięcym można mówić, gdy wynik przekracza 95. centyl. Bardzo ogólnie można wskazać na następujące normy zależne od wieku dziecka: 60–80 mmHg skurczowe oraz 35–50 mmHg rozkurczowe dla noworodków, 90/60 mmHg dla niemowląt do 1. roku życia, 95/60 mmHg dla dzieci w wieku przedszkolnym,
Jeśli podczas zakupu zasilacza nie zwróciliśmy uwagi na nic poza jego mocą, zrobiliśmy pierwszy błąd. Na ogół zasilacze, które określamy mianem no-name'owych wyposażane są w wentylatory pracujące ze stałą prędkością, ze słabej jakości łożyskami. Abstrahując nawet od ich mizernej kultury pracy i efektywnym rozwiązaniem dla osób chcących wyciszyć swój komputer są zasilacze wyposażone w wentylator o rozmiarze co najmniej 120 mm (jeden z wyjątków: Scythe Kamariki z 80 mm, który nie emituje nieprzyjemnych dźwięków). Im wentylator większy, tym wolniej będzie musiał się kręcić, aby z powodzeniem obniżyć temperaturę cichych i wydajnych zasilaczy możemy na pewno zaliczyć:Co zrobić, gdy nie stać cię na zakup nowego zasilacza, a chcesz nieco wyciszyć stary? Wystarczy wymienić wentylator, który jest zapewne sprawcą problemu. Powinniśmy jednak uważać, gdy zasilacz jest na gwarancji, ponieważ jakakolwiek wewnętrzna ingerencja wiązać się będzie z jej utratą. Sam proces wymiany jest nieskomplikowany – wystarczy odpowiedni wentylator zamocować w miejsce starego i podpiąć go pod zasilanie wewnątrz urządzenia. I tyle – obniżyliśmy hałas o parę decybeli. Idąc o krok dalej można szukać zasilaczy pasywnych. Ich wybór jest stosunkowo niewielki. Polecamy stosować zasilacze pasywne jedynie w komputerach biurowych oraz takich, które nie wycisną z nich siódmych potów ze względu na dużą emisję ciepła. Komputery pracujące jako serwery domowe zrobią z nich naprawdę dobry użytek. Tak naprawdę, zasilacze pasywne są już raczej reliktem minionych czasów, który swoje odejście w zapomnienie zawdzięcza głównie wygórowanym cenom. Obecnie jednym z niewielu pasywnych zasilaczy o większej mocy jest Silent Power SP-600-R10 600 W, za który przyjdzie nam zapłacić ok. 279 wyjściem z sytuacji są zasilacze półpasywne, które pod niewielkim obciążeniem (do 25%) chłodzone są pasywnie. Gdy obciążenie ulega zwiększeniu, uruchamia się wentylator chłodzący aktywnie. Cena jest dość wysoka, można rzec odstraszająca – przykładowo za Seasonic SS-650KM X-650 X-Series 650W zapłacimy co najmniej 569 zł. Wśród nich należy wyróżnić maty AB-2 oraz AB-25, które oferują grubość odpowiednio: 2 mm oraz 2,5 mm, co wystarczy do skutecznego wyciszenia auta. Warto zauważyć, że maty te cechują się dobrą relacją ceny do jakości. Produkt AB-2 kosztuje ok. 65 zł za 1 m2, natomiast grubszy AB-25 to wydatek rzędu 80 zł za 1 m2. Małe dzieci uwielbiają przewidywalność i umiarkowane bodźce. To dlatego zbyt długi czas aktywności i brak drzemki, nadmierny hałas lub inne zbyt intensywne doznania, a także atrakcje, które zakłócają codzienną rutynę sprawiają, że dziecko jest niespokojne, ma trudności z wyciszeniem się i zaśnięciem. Po czym poznać, że maluch potrzebuje rodzicielskiego wsparcia, no i co możesz zrobić, by pomóc mu wyciszyć się i zasnąć? Dlaczego dziecko nie może wyciszyć się i zasnąć Dziecko, by dobrze się czuć i prawidłowo rozwijać, potrzebuje nie tylko zainteresowania i uwagi rodziców, edukacyjnego wsparcia i różnorakich bodźców, ale i poczucia bezpieczeństwa, które daje mu, między innymi, harmonogram dnia, rozumiany jako przewidywalność zdarzeń i rytuałów. Maluchy dobrze i bezpiecznie się czują, jeśli dni upływają w podobnym rytmie. Nie lubią być zaskakiwane. Jeżeli dziecko jest przyzwyczajone do pewnego schematu, a zostanie on zaburzony, może się to wiązać ze zmęczeniem, ale także z rozdrażnieniem i płaczliwością, które mogą skutkować problemami z zasypianiem. Maluchy reagują podobnie, kiedy doświadczą nadmiaru bodźców (duża aktywność, hałas, gwar wielu ludzi). Dzieje się tak dlatego, że nie są w stanie przetworzyć wszystkich bodźców. Są niespokojne. Dlatego ważne jest, by przestrzegać harmonogramu dnia i unikać nadmiernej stymulacji. Po czym możesz poznać, że dziecko potrzebuje pomocy, by wyciszyć się i zasnąć? Zmęczone czy rozdrażnione dzieci… wyglądają na rozdrażnione i zmęczone, no i tak się zachowują. Mają czerwone powieki, trą oczy, uszy, ziewają. Może pojawić się rozgorączkowanie - dzieci wykazują nadmierną czujność, nerwowość i płaczliwość. Można powiedzieć, że zmęczone lub przebodźcowane dziecko zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle – widać, że czuje się niekomfortowo. Trudno mu się wyciszyć i zasnąć. 9 wskazówek, które pomagają maluchowi się wyciszyć i zasnąć Dbaj o przewidywalność dnia. Stały plan dnia: śniadanie, zabawa, drzemka, drugie śniadanie, spacer, obiad, drzemka itd. – sprawiają, że świat dziecka ma znajome ramy, a ono samo czuje się komfortowo i bezpiecznie. Przestrzegaj harmonogramu dnia i kładź dziecko na drzemki o określonych godzinach. Dzieci lubią przewidywalność, stałe pory i wyraźnie zaznaczone granice, o czym bym może przekonałaś się, gdy mieliście gości lub pora snu przesunęła się wskutek jakichś nieoczekiwanych zdarzeń. Choć może zabrzmieć to dziwnie, ale dzieci, by mogły dobrze spać, potrzebują aktywności w ciągu dnia. Dlatego zapewnij dziecku odpowiednią porcję zabawy, najlepiej na dworze. Dziecko spędzające czas w ten sposób szybciej zasypia i lepiej śpi w nocy. Jeśli zauważysz, że dziecko jest nadmiernie pobudzone, zmniejsz stymulację, a zwiększ poziom wsparcia. Odetnij je od nadmiaru bodźców (wyłącz telewizor czy muzykę, zakończ zabawę, idź w ciche miejsce). Zminimalizuj aktywność - mów do malucha spokojnie i powoli, próbując go wyciszyć i utulić. Przytul dziecko, ukołysz, możesz spróbować owinąć kocykiem. Oprócz stałych pór drzemek i chodzenia spać, nie mniej ważne są rytuały, które dają dziecku jasny sygnał „pora na sen” i uprzedzają to, co się za chwilę będzie działo. Staraj się, by maluch zawsze przed snem miał okazję wytonować. Czytanie książeczek, wieczorna kąpiel, ubieranie się w piżamkę, kolacja i buziak na dobranoc to klasyki, które stwarzają przyjazną, miłą atmosferę i dają poczucie bezpieczeństwa. Śpiewaj dziecku kołysanki. Te proste melodie i nieskomplikowane słowa mają magiczną moc. Melancholijne i subtelne fantastycznie wpisuję się w przedsenne scenariusze. Wyciszają, tonują, pozwalają zasnąć. Mają tez dodatkowe walory: wspierają rozwój, budują piękne relacje, dają poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie lubisz śpiewać, idealnie sprawdzą się płyty z muzyką dla bobasa. Nie każde dziecko lubi ciemność, dlatego kiedy maluch nie może zasnąć bądź śpi niespokojnie, zmień oświetlenie. Nie musi to być światło lampki, może wystarczy poświata z łazienki lub kuchni. Czasem wystarczy rozszczelnić żaluzje czy podciągnąć nieco rolety. Podczas nocnych pobudek na karmienie czy zmianę pieluszki nie zapalaj silnego światła. W nocy czynności pielęgnacyjne powinny być wykonywane w ciszy i spokoju, przy przytłumionym świetle, bez rozmów i zabaw. Wspólne przeglądanie czy czytanie książek, a także oglądanie bajek to nie tylko świetny sposób na wspólne spędzenia czasu, ale i okazja do pielęgnowania bliskości. To inwestycja w rozwój dziecka na wszelkich poziomach. Zadbaj o warunki, które sprzyjają wyciszeniu i wypoczynkowi. Po pierwsze – cisza. Nie chodzi o to, by wszyscy chodzili na paluszkach, ale niedopuszczalne jest, by hałasować. Zauważyłaś, że dzieci mogą przystosować się do strumienia hałasu (odkurzanie, odgłosy z kuchni czy dźwięki radia), ale albo się wybudzają, albo nerwowo reagują na te, które pojawiają się znienacka (np. dźwięk domofonu czy odgłos wiertarki)? Po drugie – sypialnia. Zadbaj o optymalną temperaturę i wilgotność powietrza. Wywietrz pomieszczenie. Ubierz maluszka adekwatnie do pory roku (przydadzą się śpiworki czy otulacze). Nikt nie lubi, kiedy jest mu zbyt zimno lub zbyt ciepło, a suche powietrze utrudnia swobodne oddychanie. Optymalna temperatura pokoju, w którym śpi dziecko to 20 stopni Celsjusza.
CLASSEN. Centrum Kompetencji Classen Fabryczna Office Park Al. Pokoju 18B 31-564 Kraków Classen Floor Systems Sp. z o.o. ul. Wyzwolenia 44-292 Zwonowice

Microsoft dołącza do współczesnego świata z obsługą wyciszania dla Microsoft Edge. W kolejnej dużej wersji systemu Windows Microsoft w teraz możesz wyciszyć swoje karty, funkcja obsługiwana przez Google Chrome i Firefox, Jest to szczególnie przydatna funkcja do oswajania stron internetowych, które mają automatyczne odtwarzanie wideo (poważnie, przestań robić ten internet) lub wyciszanie strony internetowej, która odtwarza dźwięk podczas "jesteś na innej karcie, ponieważ chcesz się skoncentrować, masz wyciszyć karty w Microsoft EdgeOtwórz Microsoft Edge, surfuj po Internecie i natknij się na stronę internetową, którą chcesz prawym przyciskiem myszy zakładkę z wyświetloną ikoną głośnika, wskazując wyjście "Wycisz kartę", a następnie wycisza wszystkie dźwięki z karty, aż zdecydujesz się ją też kliknąć ikonę głośnika, aby natychmiast wyłączyć funkcja będzie dostępna w systemie Windows 10 od przyszłego roku, ale w chwili pisania tego tekstu jest już dostępna dla niejawnych testerów systemu Windows Windows 10 RS4 kompilacja 17035 i zainstalowałeś tę nową kompilację? Daj nam znać w komentarzach poniżej.

Jak dobrać rozmiar: czy buty dla dziecka mogą być za duże? Wybór właściwego rozmiaru bucików jest niezwykle istotny. To obowiązek rodziców − badania naukowe wykazały, że dzieci potrafią bez mrugnięcia okiem chodzić w butach nawet 2 rozmiary za małych. Widok (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:14 Piszę, bo już nie wiem co robić. Wieczory u nas w domu to ciągła walka. Gabrys ma straszne problemy z zasypianiem. Ale po kolei. Wstajemy rano ok 7-8. Nocnik, ubieranie, śniadanie i ok 8:30 idziemy do żłobka. W żłobku śpi godzinę (ok 12:30 ich kłądą). Odbieramy go ze żłobka ok 16:30. Popołudnia spędzamy na wspólnej zabawie. Nie oglądamy bajek (bo to go bardzo pobudza). Im blizej wieczora tym spokojniejsze zabawy (ksiazeczki, puzzle, klocki). Ok 19 - 20 zaczyna się rytuał kładzenia spać. Kolacja, potem kąpiel, i do łóżeczka. Trwa to ok godzinkę. Pod prysznicem często ziewa i widać, ze jest zmeczony. Mniej więcej o 21 Gabryś jest już w swoim pokoju. Kładziemy się, jest bajeczka z płyty (bo czytanie nie wchodzi w grę, bo go rozprasza), ciepłe mleczko i zaczyna się. Nie ważne, czy jesteśmy z nim w pokoju czy nie, zasypia dopiero miedzy 22 a 23. Próbowalismy wszystkiego. Jak zostaje sam w pokoju to się ładnie bawi, ale nie potrafi się położyć. Bawi się tak długo, aż go połozymy do łóżka. Jak z nim jesteśmy, to oznacza godzinę leżenia i glaskania. A i tak co chwila się podnosi i chce zejść z łóżka, chce kolejną bajkę, pić, siku.... Ogólnie wydaje nam się, że ma problem z wyciszeniem się. Jest bardzo pobudzony, ma dużo energii. Dodam jeszcze, że nie mówi. Na razie są to pojedyńcze słowa, jest ich coraz wiecej, ale nadal cieżko sie z nim porozumieć. Jak już zaśnie (po cieżkich bojach), to w nocy sie wybudza. Czasem wystarczy pójśc go pogłaskać a czasem konczy sie na tym, że przychodzi do nas do łóżka. Efekt jest taki, że my chodzimy niewyspani, Gabrys rano jest zmeczony i bardzo marudny. I dzień zaczynamy od kolejnej walki o ubranie spodni, butów, wyjście z domu. Czy któaś z was ma podobnie? Co zrobić, bo za chwilę wszyscy w 3 (ja, mąż i gabrys) padniemy ze zmęczenia.... 3 5 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:20 moze zamiast tego ciepłego mleka zaparz mu melise? albo melise w syropie podawaj? 0 7 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:23 bardzo późna pora na pójście spać;((po południu polecam spacer, na nóżkach, wymęczy się i padnie;)) 4 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:23 A melisę można dosładzać? I ile przed snem ja podawać? 1 2 ~rybalon :-) (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:26 mozesz podawac Melisal w syropie codziennie ok 18-19 wieczorem 1 łyżeczkę - kupisz w aptece - ja podawałam swojemu 2,5 latkowi na zlecenie pediatry (też mielismy problemy ze spaniem ) 1 3 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:27 Aga, spacery przerabialiśmy. I różne inne ocje zmęczenia fizycznego też. Ale problem polega na tym, że widać jego zmęczenie ale on nie chce spać. Oczy mu sie zamykają i nagle jakby dostał zastrzyk energii. Wiem, że to późna pora. Kiedys chodził o 20 i ładnie zasypiał. Próbowaliśmy go przestawić. Zaczęłam go wcześniej budzić. i Przed 20 był w łóżku. Ale to nic nie dało poza tym, ze 2 godziny z nim walczyliśmy. Jestem załamana, bo każd dzień się kończy po 22, a gdzie inne obowiązki? Zawsze jeszcze jest coś do zrobienia w domu.... 1 3 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:29 mi też godzina 21 wydaje się późna jak na kładzenie spać :P nasz Gabryś chodzi spać ok 20 :] tzn. czasem pada i zasypia już ok 19:30-40, czasem jest to 20:30(sporadycznie) kąpiel(2-3 razy w tygodniu - zaczyna się ok 19-19:15) kolacja - ok 19:30 po tym mycie ząbków, picie i idziemy spać - w pokoju ciemno, gra muzyka relaksacyjna (kiedyś ktoś z forum podesłał mi kilka płyt - jeden utwór od chyba blisko 2 lat jest używany przy zasypianiu wieczorem) :) Gabryś leży u siebie, ja lub Mąż(zależy kto usypia) - u nas na kanapie, ręka wyciągnięta i głaskanie Młodego albo tylko położenie dłoni np. na brzuszku - żeby czuł obecność :P 5-20min. i Młody śpi (też zależy jakie miał przeżycia w ciągu dnia, bo czasem tak przezywa, że usypianie trwa dłużej) też mówi pojedyncze słowa po "naszemu" ;P a tak to po swojemu :] 0 0 ~nell_84 (7 lat temu) 24 maja 2015 o 13:08 A po co slodzic i to jeszcze dziecku? Cukier pobudza i jest niezdrowy! 5 0 ~Agus (4 lata temu) 12 marca 2018 o 13:13 Gorzkiej nie wypije 0 2 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:25 ona nie uzaleznia, jest uspokajajaca.. a tak to niestety musisz byc konsekwentna.. moze dla niego to za pozno aby isc o tej ok 21szej spac? ja to dawalam kolacje o 18tej ok 19tej kapanie oliwkowanie i tak ok zapalalam lampke o slabym swietle wsadzalam synka do lozeczka dawalam mu buzi polozylam przykrylam i siedzialam obok nie odzywajac sie jak wstawal z lozeczka kladlam go buziak i tak w kolko az zasnal.. musi wiedziec, ze to jego pora do spania.. 3 2 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:26 ja nie posladzala, ale chyba mozna.. ja dawalam kolacje potem melisa tak ok 18tej i ok szedl spac 0 1 ~rybalon (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:30 mój ma 7-lat i do dziś przed spaniem dostaje jakiegos speeda i szaleju :-), staram się tak na godzinke przed spaniem zapalic juz małą lampkę w pokoju bo jak ma duze swiatło to zawsze go pobudza i dodaje energii ... 1 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:31 Ja wiem, że to późno, ale jak kładlismy go o 20, nic to nie zmieniało. Mi się wydaje, że nie tyle o porę spania tu chodzi co o problem z wyciszeniem się. Jest bardzo energicznym dzieckiem. Nie chodzi tylko biega. Przez jakiś czas bralismy go na spacery ok 18, zeby się dotlenił, wybiegał. Ale to działą tylko na chwilę. W trakcie kąpieli widać, że jest zmęczony bo ziewa. Kładzie się, ale mija 10 minut i jest jak nowonarodzony.... 2 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:32 tak sobie jeszcze myślę - może ze zmęczenia nie może zasnąć? tzn. za mało śpi w ciągu dnia? może potrzebuje więcej niż godzinkę snu? nasz jak śpi godzinę - to wieczorem dostaje głupawki ;P jak śpi 1,5-2 to jest ok :] 0 1 ~Agatha (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:31 Na spokojnie. Dwulatki tak mają, że gdy widzą jobla rodziców na jakimś punkcie, to pięknie to wykorzystują. Dziecko wieczorem też jest zmęczone. Od spania odciągnie je tylko przepiękna rozrywka z udziałem rodziców. Superniani nie ogladałaś? Nie zaleca głaskania, gadania, zabawiania. To wszystko PRZED zgaszeniem swiatła, potem już zero wchodzenia w interakcje. Strasznie długie i rozbudowane te Wasze rytuały. Może spróbować inaczej? Moje dziecko np. uwielbia wieczorem szaleć, ale to aż do spocenia się, zdemolowania chałupy i czasem ryku z wyczerpania. Całe karmienia, mycie i kładzenie spać nie wiem, czy trwa u nas pół godziny i właściwie nic oprócz okrywania kołderką i "Dobranoc" nie jest "rytuałem". 1 1 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:34 U nas trwa najdłuzej rozbieranie i ubieranie (bo jest na etapie nauki). Sama kąpiel i kłądzenie do łóżka to raptem 20 minut. Oglądałam supernianie. I był czas, że było buzi buzi i wychodzilismy z pokoju. Ale co z tego jak on się może bawić nawet do 24. Nie ma płaczu, nie ma jękó. Siedzi i sie sobą zajmuje. A ja wiem, ze juz dawno powinien spać.... 0 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:36 Agusia Gda - a ile Gabryś śpi w ciagu doby? 1 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:38 w ciągu dnia 1-2 godziny i w nocy licząc od ok 20 do 6:30-6:45 :P a też jest okropnie żywym dzieckiem ;) sporadycznie potrafi usiedzieć w jednym miejscu 10 minut ;) 0 0 ~Agatha (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:38 To niech się tak bawi. Za kilka dni zmieni zdanie. Wiesz, to jest jak z jedzeniem. Zdrowe dziecko będzie jadło dokładnie tyle, ile potrzebuje, o ile nie ma mamy, która cały dzień nie będzie się modlić o zjedzenie kotlecika. Wtedy maluch będzie udawać, ze próbuje zagłodzić się na smierć. 1 2 ~rybalon (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:38 no ewidentnie problem jest w wyciszeniu się ...ok. 20 połóż do łożka , posiedz przy nim az zasnie , ja spiewałam kołysanki sama hehehe bardzo to lubił , po ciuchu do ucha i głaskałam po lecach albo rączce , bardzo to lubił i się wyciszał 0 2 ~rybalon (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:39 no i podstawa nie ma juz zabawy jak jest czas na spanie , zapalasz malutką lampkę jeśli chce ...zabawki idą spać , 0 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:45 sprobuj z ta melisa jak nie taka normalna herbata to w syropie dawaj ok 18tej a ty usypiasz syna czy maz? jesli ty to moze niech maz sprobuje? 0 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 12:47 Gabryś jest bardzo energicznym dzieckiem. Biega do upadłego i bardzo szybko sie regeneruje. W swoim pokoiku ma tylko taką mała gwiazdkę, ale nawet jej nie zapalamy, bo jest poświata od ulicy i to wystarczy, żeby nie było zupełnie ciemno. Jak tylko jest troszke jaśniej, wędruje do półek z książkami, po zabawki. Część zabawek wynosimy na noc z pokoju, zeby go nie rozpraszały. A pomaga głaskanie, przytulanie, tylko trwa to baaaardzo długo. Nie wiem, czy jeśli go zostawie to zmieni zdanie. Przez tydzień tak robiliśmy i zasypiał nawet ok 01:00 w nocy... A w ciągu doby spi ok 1-1,5h w dzień, a w nocy (zakładając, że zasypia o 22) 10 godzin. Więc snu ma chyba wystarczajaco.. 0 1 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 13:19 jak mój starszak miał 2,5-roku i zaczęły się problemy z zasypianiem,to po prostu przestałam go kłaść na dzienną drzemką; zaczął zasypiać o w 2 minuty. Ale nie wiem,czy w żłobku na to pójdą :( 1 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 13:24 No właśnie nie pójdą, bo już o tym rozmawiałam.... Mi się wydaje, że dobowa dawka snu jest wystarczająca. I to głównie kwestia tego, że jest śpiochem i śpi do 8:00. To jest zamknięte kółko. Mi się nie chce wstawać wcześniej, zeby go budzić, bo wieczorami jestem padnięta... 0 1 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 14:04 Mam kolezanke ktorej dzieci-zdrowe- wysypialy sie do godz 2-3 i potem przychodizly by sie z nimi bawic. I synek i corka a roznica meidzy nimi jakiaes 6lat. I niestety jezdzili po lekarzach, szukali ale wkoncu dzieci wyrosly i spia. Tez uwazam ze to pozna pora:( moze jak go ta kapiel pobudza to zmien pory kapieli? Wspolczuje mam nadzieje,ze jakos sie to wszystko u was 0 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 14:09 mam ten sam problem i radzimy sobie tak - rano codziennie pobudka ok 6, mleko, zabki ubieranie się i ok 7 wychodzimy. Malec jest u babciu więc tam szaleje i w ciągu dnia spi róznie - od 1,5 do ok 3 godzin. Po południu staramy się go jak najbardziej zmęczyć - skoki po łozki - to akurat uwielbia, tańce, biegi - słowem wsyztsko co go zmęcyz. No i ok 21 idziemy do lózeczka, gasimy światła i mały w lożeczku a mój mąz obok. I nie ma juz żadnego rozmawiania ect. Filip zasypia w ciągu _od 5 do 20 min.:) Może to nie jest super osiągnięcie ale od 22 mamy wolne:) A inne obowiązki - wsyztsko robimy razem:) Odkurzanie sprzątanie - Fipi bierze czynny udział:) 4 2 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 14:30 moja co prawda młodsza ale też mieliśmy długo cyrki z zasypianiem. Niby nie trzeba jej było ani bujać ani głaskać, tylko siedzieć w pokoju, ale to niekiedy trwało 1-2 godzin, a co się ruszyliśmy z fotela to mała na nogach. Pewnego dnia (gdzieś miesiąc temu) postanowiliśmy że koniec z tym. Dwa pierwsze dni nie usiadłam w fotelu w jej pokoju tylko na krześle w przedpokoju, tak że kątem oka mogła mnie widzieć. Nie wdawaliśmy się w żadne rozmowy negocjacje.. Tylko ciche "mamusia tu jest, zamknij oczka albo połóż główkę". Jak wstawała to bez słowa kładłam ją spowrotem. Pierwszy dzień zasypianie trwało 1,5 godz, drugi dzień tak samo i tylko 40 min, trzeci dzień 20 min a czwartego dnia mąż już nawet nie usiadł na krześle tylko oglądał TV w pokoju obok. Przez pierwsze dni mała sporo krzyczała i wymuszała, a potem już tylko od czasu do czasu sama do siebie coś tam gadała. Od tamtego czasu zasypia w ciągu 15 minut, my pierwszy raz od prawie 2 lat możemy obejrzeć wieczorem film albo porobić inne rzeczy np prasowanie. Wydaje mi się, że czasami niepotrzebnie uzależniamy nasze dzieci od takiego głaskania i uspokajania na dobranoc.. 1 1 ~Żancia (9 lat temu) 29 sierpnia 2012 o 23:02 Witajcie Różne fora często czytam ale pierwszy raz stwierdzilam ze napiszę :) Moj synek ma 2 latka i 9 miesiecy i od urodzenia nie zasypia normalnie Po urodzeniu mial przestawiony dzien z noca i to bylo straszne pozniej po ok 1 miesiacu odwrocilo sie normalnie ale w nocy sie budzil ok 6 razy na cyca i mowili po miesiacu sie poprawi po trzech po pol roku po roku az przestalam wierzyc teraz moia ze pojdzie weczesniej spac jak zacznie chodzic do przedszkola ale ciezko to widze okaże się za tydzien ;) Do roku wychodziły mu wszystkie ząbki i potrafił się budzić do 12 razy w nocy z miałczeniem (miałczał ale nie gorączkował i nic mu nie było) jak skonczyl rok przestalam kłaść go w dzień bo jak drzemnął się w dzień z 40 min to chodzil spac ok 23-24 wiec miał szlaban na spanie i zaczął chodzić spac k 20o czywiście caly dzien na obratach bieganie i inne różne atrakcje a dziecko padniete ale jakby nie chcialo spac z miesiaca na miesiac zaczal chodzic spac coraz pozniej a teraz bedzie tak dlugo szalal az go nie poloze w lozku ja klade sie obok na swoim i tak go usypiam i trwa to ok 1godz a jak probuje wczesniej to przedluza sie usypianbie do nawet dwóch :) Antek jest bardzo dobrze rozwinięty mówi i nie załatwia się w pieluszki nawet w nocy od kiedy skonczyl 2 latka jest baaaardzo żywym dzieckiem :) padam i nie mam sily nie wiem co to jest wieczorkiem obejrzec z mężem film ;) POMÓŻCIE MI OBMYŚLIĆ JAKĄŚ STRATEGIĘ :) 0 2 ~jaaa (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 14:36 moja córka za miesiac skończy dwa lata.... jak śpi w ciągu dnia (po 2 godzinach snu ją wybudzam) to i tak nie ma szans żeby o 19 czy 20 spała...wszystko zależy od dziecka...takie moje zdanie...jak będzie śpiące to i tak padnie... u nas nie ma szans kładzenia jej o 19 czy 20 do łóżka bo z góry wiemy że trzeba będzie odpowiednio dłużej z nią siedzieć bo zasypia o stałej porze z reguły po 21-21:30...co mi z tego, że naszpikuję ją melisą, wycisze na siłę i uda się ze zaśnie o tej 19 jak wiem że wtedy o 5 będzie pobudka...dobowej ilosc godzin snu nie uda sie zwiekszyc bo nam sie np. tak chce.... coś za coś...Twój syn śpi do 8..moze jakbys go budzila o 6 to z czasem by sie przestawil... 1 0 ~jaaa (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 14:42 aha...kiedys (latem) córka w ciągu dnia potrafiła spac 3-4 godziny...wtedy na noc zasypiała o 22 i wstawala 5-6....strasznie mnie to wkurzało ze tak wcześnie musze sie zrywac i dlatego od jakiegos czasu nie daje jej spac dluzej niz 2 godziny za dnia....zyskałam to ze spi teraz do 7 1 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 20:00 Olaola, a moze niepowinien juz spac w dzien, to wtedy w nocy padnie, kapiel szybciej np 1-2 przed kladzeniem spac bo moze go wybudza. ja mojego Gabrysia tez nie moglam normalnie polozyc , taki Happy feet z niego :) ale ja kladlam sie obok i ciagle musialam go uspokajac zeby sie nieruszal i zamknał oczy itp zero ruchu i zasypial, czasem bylo wiecej warczenia na niego niz spokojnego usypiania, ale sie nauczyl ze trzba spac i koniec, zadnych ustepstw(na poczatku) najlepiej zasypial jak w całym domu bylo ciemno, i nic nie działało do puki nie zasnał , a teraz musiałam wlasnie mu drzemki zlikwidowac bo zle mu sie spalo, wybudzac sie zaczał itp 0 0 (10 lat temu) 7 grudnia 2011 o 20:12 a i jeszcze jedno, zadnych bajek z plyty czy piosenek, musi byc wzgledna cisza i całkowicie ciemno- teraz juz nie, ale jak byl mlodszy (teraz to nawet po drodze jak przysiadzie na fotelu potrafi odleciec w mgnieniu oka o 20-taki jego OFF,spi od 20 do 7-8). to samo przy dziennych drzemkach miał, ze musielismy lezec sie nie ruszac i cisza, ew radio cichutko - ale nie bajki tylko to co w eterze, bo jak tylko opowiadanie, czy sluchowisko to nie bylo opcji zeby zasnął. 1 0 ~OlalaO (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 09:38 Wczoraj kupiliśmy preparat ziołowy z melisą. Dostał łyżeczkę na noc. Szybciej zasnął, spokojniej. Nie trzeba było go głaskać, tylko być z nim w pokoju. Poza tym była tylko jedna bajka a potem cisza. Przespał całą noc, nie wybudził się. A rano wyspany i radosny jak skowronek. Wiem, że nie można mu tego podawać non stop, ale może przez kilka dni równolegle z przesunięciem pory spania. Do tego przyzwyczaić go do samodzielnego zasypiania i może będzie dobrze. Jeśli chodzi o drzemkę, to niestety nie ma jak mu jej zabrać, bo w żłobku dzieci śpią. Ważne że jest jakaś nadzieja na powrót do normalności... 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 09:58 ja podawałam 2 tyg codziennie potem robiłam przerwę na 2 -3 tyg a jak znów widziałam pogorszenie w kwestii spania to znów podawałam i tak na zmianę :-) tak nam zaleciła pediatra , naprawdę bardzo pomogło , nic mu od tego złego się nie stało 1 0 (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:00 A jak się nazywał ten preparat? 1 0 ~rybalon (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:05 Melisal - do kupienia w aptece 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:08 ja tego zwyklego mogłam dawac 2 x dziennie po małej łyżeczce 0 0 (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:12 Ja kupiłam coś innego. Meliset chyba. Pani w aptece mi to poleciła. Tam jest melisa, lipa, wierzba, głóg i coś jeszcze. Ważne że działa. I też mamy podawać ok 2 tyg, potem przerwa. 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:14 Cena: 7,19 PLN Działanie Produkt leczniczy roślinny stosowany tradycyjnie, którego skuteczność i bezpieczeństwo opiera się wyłącznie na długotrwałym stosowaniu i doświadczeniu. Wskazania Melisal forte stosuje się tradycyjnie w stanach napięcia i niepokoju. Dawkowanie Doustnie dzieci od 1 do 3 lat zgodnie z opinią lekarza, zazwyczaj 1 do 3 razy dziennie po 1 łyżeczce od herbaty. Syrop można rozcieńczyć w niewielkiej ilości przegotowanej wody. 0 1 ~rybalon (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:15 nooo pewnie kupiłas coś podobnego też dobrze :-) 0 0 (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:20 Rybalon, powiedz mi, czy Twój Gabryś też jest taki energiczny? Nasz Gabrys ma niewyczerpane pokłady energii. Nawet jak zasypia to nóżkami rusza non stop. Nie usiedzi na krzesełku jak wyklejamy książeczki. Myślałam, że ma problemy z koncentracją. Ale skupia się, bo jak zaczynamy coś to zawsze kończymy, nie przerywa zabawy w trakcie. Tylko potrzebuje dużo zabaw ruchowych. Kopie piłkę z tatą, biega z autami. Czasem myślę skad ma tyle siły :) 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 10:26 ja nie mam Gabrysia :-) to inna forumka ci pisała :-) ale taka ruchliwośc u 2 latka to nic dziwnego , jedynie to ruszanie nogami przy zasypianiu to może być zespól niespokojnych nóg ( mój syn tez tak ma ) i dzieci ogólnie nawet strsze takie jak mój 7 -letnie maja czasem jeszcze problem z wyciszeniem się przed spaniem ... pewnie kiedyś to minie 0 0 (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 11:53 to ja mam Gabrysia - i on taki jecząco skaczacy jest.. ale wlanie smiejemy sie ze z niego taki happy feet (/byl taki film tupot malych stop) jemu te nogi ciagle cos musza robic, jak nie pocierac to cos deptac, o nawet teraz niby stoi spokojnie a noga ciagle wedruje na polke , na fotel ,szpagaty robi) ja nawet nie pomyslalam o syropku na spanie - ale nie mielismy dramatu wieczorem(raczej z drzemka walczylismy ale tez opracowalam metode i dzialalo bo musial sie zdrzemnac, teraz czasem tez pada), wrecz zawsze ok 20-21 juz dzieci spia , tylko musi byc ciemno i w miare cicho, no i teraz z Gabrys chodzi juz sam spac, ale razem w pokoju na raz z siostra nie zasna chyba ze ja siedze z nimi w pokoju i ich nadzoruje zeby sie nie zaczepiali ;) 0 0 (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 12:52 hehehe :P widać, że wszystkie Gabrysie to takie jakby nakręcone (śrubką w pupce ;)) 0 0 ~Olalao (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 15:03 A wszyscy mówili kiedyś, Gabryś to taki aniołek :) A teraz pokazuje charakterek :) Ale w sumie lepiej mieć żywe i kreatywne dziecko :) Tylko czasem dodatkowe baterie dla rodziców by sie przydały :) 0 1 (10 lat temu) 8 grudnia 2011 o 15:42 albo wyciszenie jak w zabawkach FP ;) tak tak, no no "aniołek" - Archanioł Gabriel "wojownik Boży”, cs. Archanhieł Hawriił) – w tradycji chrześcijańskiej, judaistycznej i islamskiej, jeden z najwyższych rangą aniołów. Jest aniołem zwiastowania, zmartwychwstania, miłosierdzia, zemsty, śmierci i objawienia. Gabriel sprawuje władzę nad rajem. jak dla mnie opis jak mojego dziecka ;).. nad wszystkim panuje ;) zwlaszcza nad tym RAJEM rodzinnym ;) 0 1 (10 lat temu) 15 grudnia 2011 o 09:25 Minął tydzień, jak podajemy Gabrysiowi meliskę i w końcu odetchnęliśmy. Mały zasypia lepiej, szybciej i sam. Nie trzeba z nim leżeć, głaskać go. Budzi się co prawda w nocy i do nas przychodzi, ale ogólnie wszystko powoli wraca do normy. My mamy wolniejsze wieczory, ranki są spokojniejsze bo Gabrys sie wysypia. Będziemy podawać jeszcze tydzień, potem przerwa. Trochę się boje Wigilii. Gabrys dostanie takie prezenty pod choinkę, ze pewnie cała noc nie zaśnie :) Ale to jego pierwsze święta, kiedy coś bedzie rozumiał więc niech się cieszy :) 0 0 (10 lat temu) 15 grudnia 2011 o 15:40 no widzisz to super :) gratuluje i zycze dalszego powodzenia! a czemu robisz przerwe? 0 0 ~pieczulka (10 lat temu) 15 grudnia 2011 o 15:49 takie dostała zalecenia, pozatym na logike organizm sie w koncu by przyzwyczail i przestał reagowac, a 2 tyg w zyciu dziecka to bardzo duzo i dzieciaczki sa w stanie juz wpasc w rutyne, wiec moze nie bedzie potrzebne dalsze podawanie. 0 0 ~Olutkao (10 lat temu) 15 grudnia 2011 o 15:50 Bo te preparaty sie podaje w cyklach 2 tyg i 2 tyg przerwy. Tak mi Pani w aptece powiedziała. 0 0 (10 lat temu) 15 grudnia 2011 o 17:55 no wlasnie o to mi chodziło :) bo myslalam, ze usłyszalas cos innego 1 0 ~Melpomena (10 lat temu) 15 grudnia 2011 o 20:22 Mam pytanie do autorki wątki,jak od narodzin Mały zasypiał? sam, czy ktoś go usypiał? 0 0 ~Olutkao (9 lat temu) 29 sierpnia 2012 o 23:22 Zasypiał sam. Po kamieniu był odkładany do łóźeczka i tyle. Problem się zaczął jak zaczął jak miał roku. Teraz jest trochę lepiej. Zaczął chętnie słuchać bajek które mu czytam i opowiadam. Usypianie trwa ok 30 minut. Od poniedziałku zaczynamy przedszkole i wcześniejsze wstawanie. Zobaczmy jak to wtedy będzie. 1 1 ~blendi11@ (6 lat temu) 21 września 2015 o 01:32 Jestem ciekawa jak Pani sobie poradzila w usypianiem synka. Widze, ze post napisany w 2012r, ale sprobuje jednak siegnac po porade, moze Pani odpisze. Moja praswie 2letnia corka zasypia tak samo jak Pani synek 3 lata temu, czyli...o 1 w nocy. Tez probowalismy wszystkiego, poza ziolkami. Mala ma tyle energii, ze my padamy a ona ciagle zywa. Jak Pani poradzila sobie z bezsennoscia synka? Jesli przeczyta Pani te wiadomosc to prosze o maila. Pozdrawiam, milena 0 2 ~Asia (6 lat temu) 21 września 2015 o 18:28 też mam 2,5 latka i po prostu dałam w przedszkolu zakaz na spanie, co się paniom baaaaaaardzo nie podoba :/ ale na szczęście pod nadzorem pani dyrektor się stosują :) bo inaczej wszyscy byśmy się wykończyli :( młodemu wystarczy 20 min snu w dzień i buszuje do 23, jak nie śpi w dzień zasypia ok 19-20, rano wstajemy około 7-8 w domu nie spał w ciągu dnia odkąd skończył 1,5 roku, tak jak i córki, więc jak poszedł do żłobka pół roku temu i zaczął zasypiać, to była masakra... więc najpierw w żłobku, teraz w przedszkolu- nie ma spania :) 2 0 ~nvkcnfk (3 lata temu) 2 października 2018 o 23:46 Moja mala ma prawie trzy lata, nie spi w ciagu dnia, moze biegac , skakac , szalec a i tak zanim zasnie jest 22 albo pozniej i do tego jest walka zeby poszla spac przez jakas godzine jak nie dluzej. Byl czas ze zasypiala o 21, pozniej jej sie pozmienialo , nastepnie znow czas, ze zasypiala o 21 i tak w kolko. zauwazylam , ze najgorzej jest podczas czasu letniego z jakiegos powodu, nawet jak ma w pokoju ciemno. 0 0 ~ewawo (6 lat temu) 26 maja 2016 o 08:45 Supernianię można schować do lamusa... 1 0 (6 lat temu) 23 września 2015 o 11:50 u mnie jest podobnie. ale ja jestem w ciąży i chodzę ze swoim dzieckiem spać w dzień na 2 h. potem szaleje z nami do późnych godzin nocnych. gdyby nie ciąża i chęć regeneracji bo wiadomo jak to przy dwulatku jest nie dawała bym go na drzemkę lub wybudzała po 30 minutach. ale padam razem z nim niestety i potem tak to wygląda. 0 1 ~ania (6 lat temu) 23 września 2015 o 23:11 Dokładnie jak dziewczyny piszą, zrezygnować ze spania w dzień a na 100% padnie ze zmęczenia wieczorem, przerabiałam to już z drugim synem, teraz ma 2 lata i nie kładę go w dzień, za to o już śpi. 2 1 ~A. (6 lat temu) 24 września 2015 o 05:55 Dziecko dziecku nie równe. Moje najstarsze przestało spać w dzień jak miało roczek. Przestało i tyle. A zasypiało ok 21. Nic nie pomagało, ani kładzenie do łóżka, ani organizowanie ciszy w domu. Jak było w łóżeczku to się bawiło ale o spania nie było. Nie chciało spać i tyle. Drugie moje dziecko przestało spać w dzień w okolicach piątych urodzin. Dzieci chodziły spać o równej porze. 1 0 ~vm kdm (3 lata temu) 2 października 2018 o 23:47 Moja nie spi w ciagu dnia a i tak zasypia na ogol 22 albo 23 :( 0 1 ~Justi (4 lata temu) 22 kwietnia 2018 o 21:02 Kładziesz go za pozno, powinien byc w łozku max o 20 a najlepiej o 19. o 21 juz mu przechodzi czas na sen i zaczyna byc pobudzony 1 0 ~mvkmvkm (3 lata temu) 2 października 2018 o 23:48 No dobra, ale c z tego ze go polozy spac o 20. Przeciez go do lozka nie przyklei zeby z niego nie wyszedl. 0 1 ~Jula (3 lata temu) 3 października 2018 o 21:04 Bo to się dziewczyny robi inaczej, robisz Tatusiowi kawę, cole, coś z kofeina żeby miał siłę i niech bawi się od godz 20 z dzieckiem w berka, max godzina i oboje padną i cały wieczór masz dla siebie 0 0 do góry
Martwisz się o to, jak Twoje 259K views, 4 likes, 2 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Ciszewska Edu: Jesteś mamą 9,10,11-latka? Martwisz się o to, jak Twoje dziecko poradzi sobie w 4 czy 5 klasie?
Kołysanie dziecka – odruch każdego rodzica Kołysanie dziecka to na naturalny odruch każdej mamy. Kołyszemy je, kiedy chcemy je uspokoić, utulić do snu albo po prostu – poczuć bliskość. Podpowiada nam to nasz instynkt i bardzo dobrze, że go słuchamy! Kołysanie jest bardzo korzystne zarówno dla niemowlaka, jak i dla więzi między rodzicem a dzieckiem. Badania udowodniły, że pobudza ono układ przedsionkowy mózgu, dzięki czemu dziecko jest spokojniejsze i czuje się bezpiecznie. Dzięki temu łatwiej zasypia i nie jest płaczliwe. To jednak nie wszystkie korzyści płynące z kołysania niemowlęcia. Sprawia ono również, że tworzą się pierwsze połączenia nerwowe w mózgu dziecka, a co za tym idzie – poprawia się jego koordynacja ruchowa i wyobraźnia przestrzenna. Między kołysaniem a potrząsaniem Istnieje znacząca różnica pomiędzy kołysaniem a potrząsaniem. Niemowlę powinno się kołysać do góry i dołu, jednocześnie podtrzymując jego główkę i ciało. Nasze ruchy powinny być spokojne i stonowane. Gwałtowne szarpanie i potrząsanie dzieckiem wywoła odwrotny skutek od zamierzonego. Niemowlę, zamiast się uspokoić, stanie się bardziej nerwowe. Do więcej, tego typu ruchy mogą być dla niego niebezpieczne. Dziecko może nabawić się przez nie tzw. zespołu dziecka potrząsanego. Zespół dziecka potrząsanego Zespół dziecka potrząsanego (z ang. shaken baby syndrom) polega na uszkodzeniu kręgosłupa i mózgu na skutek silnego potrząsania. Konsekwencją może być kalectwo, a nawet śmierć dziecka (według szacunkowych danych dochodzi do niej nawet w 20 proc. przypadków). Zespół dziecka potrząsanego występuje zazwyczaj u dziecka do 2 ale może też pojawić się u trochę starszych dzieci, do 5 Polecamy Najlepsze sposoby na usypianie niemowlaka Różnice między rytmem snu niemowląt i dorosłych mocno utrudniają świeżo upieczonym rodzicom zapewnienie sobie okazji do wystarczającej ilości odpoczynku w nocy. W pierwszych miesiącach po urodzeniu się malucha konieczność częstego karmienia uniemożliwia przesypianie dłuższych okresów bez przerwy. Już na tym etapie możemy zadbać jednak o wprowadzenie w życie nawyków, które ułatwią nam usypianie dziecka. Czytaj → Kiedy kołysać dziecko? Na przykład wtedy, kiedy nie może zasnąć albo gdy płacze i chcemy, żeby się uspokoiło. Tylko jak to robić, żeby niemowlę było bezpieczne i żeby osiągnąć zamierzony efekt? „Jak kołysać dziecko?” – to pytanie, które zadaje sobie wiele świeżo upieczonych mam. Przede wszystkim warto trzymać je blisko ciała – wtedy zarówno ono, jak i my możemy poczuć bliskość i ciepło. Dzięki temu będzie mogło ono się zrelaksować i nawiążemy z nim więź. Ważne jest również to, żeby kołysać niemowlę w jednostajnym rytmie, który nie będzie ulegał zmianie, ponieważ może to wywołać u niego niepokój. Żeby sobie w tym pomóc, możemy odtworzyć muzykę relaksacyjną i poruszać dzieckiem w górę i w dół w jej rytm. Pamiętajmy też, żeby nie kołysać dziecka „na zapas” – już po tym, jak usnęło albo się uspokoiło. To czynność, która zawsze powinna przebiegać świadomie, pod naszą pełną kontrolą. W czym kołysać niemowlę? Zastanawiasz się, w czym kołysać niemowlę? Dziecko możemy kołysać po prostu w ramionach, ale nie tylko. Warto zastanowić się też np. nad użyciem do tego chusty albo hamaka. Bardzo istotne jest jednak to, żeby pilnować odpowiedniej postawy – żeby nie powodować asymetrii. Do kołysania możesz wybrać też kołyskę, ale nie jest to idealne rozwiązanie. O jej plusach i minusach piszemy tutaj.

Do kosmetyków pielęgnacyjnych dla dzieci w wieku 7-12 lat zaliczają się także kremy, które zapewniają kompleksową pielęgnację suchej, uszkodzonej i podrażnionej skóry. Takie produkty można zamówić aptece online, wystarczy wybrać odpowiedni dla dziecka krem, który intensywnie nawilża i odżywia skórę, łagodzi podrażnienia i

Porady naszych EkspertówChciałam zapytać, ponieważ nie mogę sobie poradzić z córką. Ma 9 lat bardzo pyskuje, jest niegrzeczna roztargniona i na wszystko słyszę odpowiedź "nie". Poza tym zaniedbuje swoje obowiązki, a jak proszę o coś to nie słucha. Nie wiem co robić, nie umiem do niej dotrzeć, próbowałam różnych sposobów. Proszę o radę. Monika Witam Pani Moniko, Opis, który Pani przedstawia jest dosyć ogólny. Trudno powiedzieć jednoznacznie co może być przyczyną takich zachowań córki. Mogę raczej postawić kilka hipotez, z których każda może być lub nie być do końca trafna. Takie zachowania wskazują na napięcia wewnętrzne, które dziecko rozładowuje. Natomiast przyczyny napięć u dziecka mogą być różnorakie. Mogą wynikać z diety, czyli z niewłaściwego odżywiania organizmu na poziomie biologicznym, choćby np. ze zbyt dużej ilości cukru w diecie. Inna hipoteza to zbyt duże pobudzenie systemu nerwowego przez zmysły czyli np. za dużo TV, komputera... Przyczyna może być też spowodowana wpływem środowiska rówieśniczego, lub środowiska osób dorosłych, np. emocjonalnego odbierania napięć pochodzących ze świata dorosłych. Pani Moniko, jakakolwiek jest przyczyna zawsze warto rozmawiać ze swoim dzieckiem. Proszę pamiętać, że mama jest dla każdej córki w tym wieku najważniejsza na świecie. Czas spędzony wspólnie zawsze się „opłaca”:) Proszę spróbować znaleźć jakieś zajęcie, które pomogłoby się córce wyciszyć, a Pani usłyszeć ją i to co ma do powiedzenia. Potrzeba Wam trochę czasu razem, tak po przyjacielsku. Odradzam np. zakupy czy kino, bo tam uwaga będzie rozbita na inne bodźce, ale polecam np. wspólną grę na dywanie, może puzzle, może uszycie jakiegoś ciuszka dla lalki... Sama Pani wie najlepiej co córka lubi. Wchodząc w jej świat łatwiej dowie się Pani co jej leży na sercu, a „efektem ubocznym” będzie fakt zbliżenia. Wiem, że wszyscy jesteśmy dziś zabiegani, ale proszę pamiętać o tym, że liczy się nie ilość, ale jakość czasu wspólnie spędzonego. Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Warto zobaczyć 13 latek zgwałcił 9 latka - napisał w Tematy kontrowersyjne: 13 latek zgwałcił 9 latka, a 15 latek kręcił film.To obrzydliwe! 13-letni chłopiec zgwałcił o cztery lata młodszego kolegę ze szkoły. Szokujące sceny brutalnego seksu nagrał telefonem komórkowym 15-latek z tej samej szkoły. Później sprzedawał film szkolnym rówieśnikom. Akta sprawy trafiły do sądu rodzinnego w Poziom hałasu we wnętrzu samochodu to jeden z najczęstszych powodów wymiany auta na nowe. Głośne auto powoduje stres i zmęczenie, a kierowca i pasażerowie odczuwają jazdę jako mało komfortową. Na szczęście można to zmienić. Jakie korzyści daje wyciszenie samochodu? Wyciszenie auta to prosty sposób na zmniejszenie poziomu hałasu w jego wnętrzu i czerpanie większej przyjemności ze słuchania muzyki z głośników. Samochody klasy premium różnią się od innych aut przede wszystkim tym, że są znacznie cichsze. Jak wygłuszyć auto w ten sposób? Efekt taki można osiągnąć dzięki wygłuszeniu samochodu w specjalistycznej firmie lub we własnym zakresie. Dziś jest to znacznie prostsze, bo możesz kupić gotowe, samoprzylepne maty, których nie trzeba podgrzewać podczas montażu. Głośny samochód może powodować nerwowość, przewlekłe bóle głowy i uczucie zmęczenia. Tysiące ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, dlatego odczuwa takie objawy, a może być to spowodowane właśnie częstym podróżowaniem głośnym autem. Za chwilę dowiesz się, jak możesz się pozbyć tego problemu. Jaka mata wygłuszająca do samochodu sprawdzi się najlepiej? Tradycyjnie do wygłuszania auta używało się mat bitumicznych i filcu poroso, które jednak mają sporo wad: Najważniejsze wady mat bitumicznych i filców poroso: niska trwałość (mogą się odklejać pod wpływem temperatury) brzydki zapach w lecie niski poziom wytłumienia chłonięcie wody Najlepsza mata wygłuszająca do samochodu powinna być dobierana indywidualnie do każdego elementu pojazdu. Znacznie nowocześniejszym rozwiązaniem są maty butylowe i pianki gumowe. Są one elastyczne i nie pękają, a także zabezpieczają auto przed korozją oraz izolują termicznie. Maty wygłuszające z serii AB-2/AB-25 oraz pianki wyciszające z serii K3s/K6s/K9s zostały przebadane przez PIMOT - Przemysłowy Instytut Motoryzacji. Dodatkowo inż. Dawid Marcol na Politechnice Śląskiej wykonał testy praktyczne na Fiacie Punto. Na dole strony do pobrania. Dobrym wyborem jest mata Mata butylowa AB-2 lub jej grubsza i skuteczniejsza wersja Alubutyl AB-25. Maty mają gwarancję na 15 lat, dlatego masz pewność, że nasze wytłumienie jest dobrą inwestycją. Aby uzyskać pełne wyciszenie auta trzeba zastosować piankę wygłuszającą Pianka izolacyjna K6S lub jeszcze skuteczniejszą wersję 9mm Pianka gumowa K9S. Pianka jest stosowana ze względu na to, że jest gęsta i nie chłonie wilgoci, co jest problemem w przypadku wytłumiania za pomocą filcu. Używa się jej nie tylko w motoryzacji, ale także w budownictwie i przemyśle. Połączenie tych dwóch materiałów (maty i pianki) zapewnia maksymalny efekt wytłumienia hałasu, dzięki czemu podróż samochodem będzie znacznie przyjemniejsza. Komorę silnika, czyli maskę i przegrodę silnika najczęściej wygłusza się naklejając maty butylowe AB-2 lub AB-25 na blachę, a następnie stosując atestowaną piankę wygłuszająca trudnopalną LT. Czym wyciszyć auto? 1 warstwa maty butylowej - likwiduję wibrację, dudnienie i buczenie Przednia para drzwi - 16 sztuk (400x50cm) AB-2 lub grubsza 2,5 mm mata butylowa AB-25 Tylna para drzwi - 14 sztuk (300x50cm) AB-2 lub grubsza 2,5 mm mata butylowa AB-25 Podłoga - 1 rolka 700x50cm = 3,5 m2 AB-2 lub grubsza 2,5 mm mata butylowa AB-25 Bagażnik - 20 sztuk (500x50cm) AB-2 lub grubsza 2,5 mm mata butylowa AB-25 Maska - 10 sztuk (125x50cm) AB-2 lub grubsza 2,5 mm mata butylowa AB-25 Jako 2 warstwę na szumy stosujemy gumowe wodoodporne pianki: Przednia para drzwi - 5 sztuk (125x100cm) - K6s pianka 6mm wodoodporna z klejem Tylna para drzwi - 4 sztuki (100x100cm) - K6s pianka 6mm wodoodporna z klejem Podłoga - 14 sztuk (350x100cm) - K9s pianka 9mm wodoodporna z klejem Bagażnik - 10 sztuk (250x100cm) - K9s pianka 9mm wodoodporna z klejem Dach - 12 sztuk (300x100cm) - K3s pianka 3mm wodoodporna z klejem Pianka trudnopalna na maskę i przegrodę silnika z atestem Fiata: Maska - 5 sztuk (125x100cm) - Pianka LT do maski i komory silnika Skuteczne wyciszenie drzwi samochodu Maty butylowe na wewnętrzną blachę i zaklejenie otworów technologicznych: 1 warstwa maty butylowej - likwiduję wibrację, dudnienie i buczenie Przednia para drzwi - 32 sztuk (łącznie 400x50cm) mata butylowa AB-2 2mm lub skuteczniejsza AB-25 2,5mm Tylna para drzwi - 24 sztuk (łącznie 300x50cm) mata butylowa AB-2 2mm lub skuteczniejsza AB-25 2,5mm Pianka gumowa wodoodporna z klejem na tapicerkę (boczek drzwi): Przednia para drzwi - 20 sztuk (125x100cm) - pianka gumowa samoprzylepna - K3s 3mm lub skuteczniejsza K6s 6mm Tylna para drzwi - 16 sztuki (100x100cm) - pianka gumowa samoprzylepna - K3s 3mm lub skuteczniejsza K6s 6mm Podobne zestawy stosujemy na całe auto. Zachęcamy do kontaktu - zawsze chętnie doradzamy w zastosowaniu i montażu produktów. Jak wyciszyć drzwi samochodu? Krok 1 Na początek należy odkręcić oryginalny głośnik. W przypadku, gdy głośnik jest zespolony z dystansem (najczęściej plastikowym), można wymienić rzeczony element na dystans z mdfu. Czynność tą zwykle wykonuje się przy wymianie głośników, nie zawsze jest wymagana. Krok 2 Następnie należy usunąć folię lub piankę - element te zakrywają otwory technologiczne. Po usunięciu folii/pianki należy odtłuścić blachę za pomocą rozpuszczalnika lub benzyny. Przy okazji warto nasmarować mechanizmy w drzwiach, aby zwiększyć ich żywotność. Krok 3 Należy wykleić blachę (od strony wewnętrznej), która znajduje się za głośnikiem. Matę najczęściej wkłada się przez sporej wielkości otwory technologiczne. Można także wykorzystać szparę pomiędzy blachą a szybą. Polecamy rozsądne cenowo i jakościowo maty AB-2/AB-25 lub maty renomowanego producenta Standartplast - StP - modele Silver, Gold lub najlepsza obecnie na rynku Aero 2,3mm. Krok 4 Należy przyciąć matę za pomocą nożyczek lub nożyka. Mata butylowa powinna przybrać kształt drzwi. Krok 5Aby poprawnie przykleić matę, należy odwzorować blachę specjalną matą wygłuszającą butylową. Dlaczego mata butylowa? Tradycyjne maty bitumiczne przed rozpoczęciem prac trzeba podgrzewać, a maty butylowe są materiałem, który nie wymaga żadnej ingerencji termicznej. Uwaga - mata powinna zostać dokładnie dopasowana do kształtu blachy - nie można zostawić powietrza między matą a blachą. Posiadamy w sklepie specjalne rolki - wałki dociskowe. Krok 6 Po dopasowaniu maty zaklejamy wszystkie pozostałe otwory. Dokładną izolację pozwalają uzyskać tylko duże maty butylowe. W wielu przypadkach nawet maty bitumiczne mające wymiary 50x50 cm okazują się zbyt małe i często za sztywne. Naszym Klientom zwykle polecamy wygodne i praktyczne maty butylowe AB-2 i AB-25 z rolki. Ostatnim etapem wyciszenia drzwi samochodu jest naklejenie pianki kauczukowej, najczęściej grubości 3mm k3s lub 6mm k6s na boczek drzwi. Dzięki piance eliminujemy możliwość pojawienia się trzasków plastiku i redukujemy szumy. Często jeszcze przed pianką nakleja się pozostałości maty butylowej, aby usztywnić tapicerkę drzwi i dopiero wtedy na końcu pianka. Polecamy także pianki renomowanej firmy StP - Biplast 5 i 10mm. Jak wyciszyć samochód w kompleksowy sposób znajdziesz również w poniższym artykule o najnowszych materiałach jakie używa się do wyciszania samochodu Poniżej w sekcji Pliki do pobrania raport z badania izolacyjności akustycznej mat wygłuszających AB-2 i K9s oraz Badanie praktyczne na samochodzie Fiat Punto wykonane na Politechnice Śląskiej.

To, jak reagujemy na stres, zależy w dużej mierze od naszych predyspozycji genetycznych, ale też wrażliwości układu nerwowego i rodzaju temperamentu. Dotyczy to zarówno dorosłych, jak i dzieci, nawet tych całkiem małych. Każdy jednak może nauczyć się technik relaksacyjnych, które ułatwią poradzenie sobie z codziennym napięciem.

0IAOjmd.
  • hdx506szyo.pages.dev/50
  • hdx506szyo.pages.dev/49
  • hdx506szyo.pages.dev/7
  • hdx506szyo.pages.dev/80
  • hdx506szyo.pages.dev/22
  • hdx506szyo.pages.dev/92
  • hdx506szyo.pages.dev/41
  • hdx506szyo.pages.dev/45
  • jak wyciszyć 9 latka